Jak poinformował w środę w Sejmie wiceminister infrastruktury Arkadiusz Marchewka, pierwsze statki mają wpłynąć do Elbląga już na przełomie obecnego i przyszłego roku. Całość wielkich prac czerpalnych i modernizacyjnych zakończy się w 2027 roku. Dla naszego regionu to szansa, by przekop Mierzei Wiślanej w końcu zyskał realną użyteczność.
Urząd Morski przejmuje ster. Koniec sporów o ostatni kilometr
Przekop Mierzei Wiślanej, oddany do użytku we wrześniu 2022 roku, miał być oknem na świat dla Elbląga i symbolem niezależności od Rosji. Zamiast planowanych 800 milionów złotych pochłonął blisko 2 miliardy, a mimo to dotychczas korzystały z niego głównie jednostki rekreacyjne. Powód? Poprzedni rząd nie zapewnił budowy ostatniego kilometra toru wodnego prowadzącego bezpośrednio do Elbląga.
Tak jakby autostrada kończyła się w lesie
– Wybudowano tor wodny, który kończył się kilometr przed Elblągiem, a to można porównać do wybudowania autostrady, która kończy się w lesie – skwitował w Sejmie wiceminister Arkadiusz Marchewka.
Teraz ten absurd przechodzi do historii. Wszystkie kwestie formalne zostały uregulowane, a sporny odcinek przeszedł pod zarząd Urzędu Morskiego w Gdyni. Oznacza to, że administracja państwowa wzięła pełną odpowiedzialność za cały tor podejściowy.
Parametry robią wrażenie.
Tor wodny do elbląskiego portu będzie miał szerokość 36 m w dnie i głębokość 5 m. To pozwoli na wpływanie do niego jednostek mających ok. 100 m długości. Zaplanowano także budowę obrotnicy o średnicy 160 m, która umożliwi jednostkom poruszającym się torem wodnym bezpieczne zawrócenie.
Wiceminister infrastruktury poinformował, że gotowy jest już projekt techniczny prac dotyczących pogłębiania toru wodnego. - W następnym kwartale tego roku, po weryfikacji wszystkich dokumentów, planowane jest ogłoszenie postępowania przetargowego na to, aby już te roboty pogłębiarskie mogły się toczyć, po to, abyśmy ostatecznie osiągnęli szerokość tego toru wodnego 36 m w dnie i na 5 m głębokości - poinformował Marchewka.
W kwietniu olsztyński Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska w Olsztynie wydał decyzję o uwarunkowaniach środowiskowych dotyczących pogłębienia toru wodnego do elbląskiego portu. W decyzji zostały określone warunki minimalizujące wpływ planowanej inwestycji na środowisko. Inwestor musi przede wszystkim ograniczyć wpływ prac czerpalnych w korycie rzeki na ryby i uwzględnić okres migracji zstępującej węgorza oraz okres tarła ciosy. Prace związane z usuwaniem drzew i trzciny powinny odbywać się poza sezonem lęgowym ptaków.
Urząd Morski w Gdyni wcześniej informował, że docelowe prace budowlane planuje zakończyć w 2027 roku.
Miliony z funduszy UE
W listopadzie ub. roku marszałek województwa warmińsko-mazurskiego Marcin Kuchciński poinformował, że Komisja Europejska zgodziła się, by inwestycje w porcie w Elblągu były realizowane z funduszy UE. Chodzi o 200 mln zł z programu regionalnego Fundusze Europejskie dla Warmii i Mazur na lata 2021-27.
Kanał przez Mierzeję Wiślaną jako część nowej drogi wodnej został oddany do użytku 17 września 2022 r. Od tamtej pory jest on dostępny dla żeglugi, a korzystają z niego w większości jednostki rekreacyjne. Nowa droga wodna łącząca Zalew Wiślany z Zatoką Gdańską ma wzmocnić suwerenność Polski i uniezależnić ją od decyzji strony rosyjskiej. Inwestycja wzmocni planowo port w Elblągu i porty nad Zalewem Wiślanym informuje PAP




